🐶 Wymówki Na Nieobecność W Szkole

Rodzaje nieobecności w pracy. Ubezpieczenia i Prawo Pracy nr 9 (315) z dnia 1.05.2012. 1. Nieobecności kodeksowe. Kodeks pracy w sposób wyczerpujący reguluje udzielanie urlopów wypoczynkowych, bezpłatnych, tzw. rodzicielskich, a także innych zwolnień od pracy związanych z wychowywaniem dzieci. Jeżeli chodzi o urlopy wypoczynkowe, to alibi. usprawiedliwienie, wymówka. You can not use it as an alibi for your failure. (Nie możesz używać tego jako usprawiedliwienie dla twojej porażki.) vindication. obrona, usprawiedliwienie oficjalnie. exoneration. usprawiedliwienie, uwolnienie, oczyszczenie, zwolnienie (np. z zarzutów) oficjalnie. exculpation. Aktywnie uczestniczy w wychowaniu córek, wspiera je na każdym kroku. Kiedy więc szkoła odrzuciła jego wyjaśnienie nieobecności Izzy, stwierdził, że nie można tak zostawić tej sprawy. Spytano mnie, czy to z powodu bólów miesiączkowych. Potwierdziłem. Usłyszałem w słuchawce, że nieobecność Izzy nie zostanie usprawiedliwiona. 2. Dodatkowo mogą zgłosić nieprzygotowanie uczniowie, którzy są w szkole pierwszy dzień po co najmniej tygodniowej nieobecności. 3. W przypadku gdy dłuższa nieobecność uczniów wynika z poważnych problemów zdrowotnych lub na przykład reprezentowania szkoły podczas koncertów, konkursów itp. Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Czy wysoka nieobecność w szkole może być przyczyną powtórzenia klasy czy nie? Wychowawca automatycznie otrzyma powiadomienie o usprawiedliwieniu. W ten sposób wychowawca może na bieżąco usprawiedliwiać nieobecność ucznia w szkole. W wariancie Altum w LIBRUS Synergia dostępny jest moduł „e-Usprawiedliwienia”. Wskazuje się tam początek i koniec okresu nieobecności dziecka w szkole, a także uzupełnia jej 1. Przez niespełnianie obowiązku szkolnego należy rozumieć nieobecność ucznia w okresie jednego miesiąca na co najmniej 50% obowiązkowych zajęć edukacyjnych. 2. Nieobecność ucznia odnotowuje się w dzienniku lekcyjnym na każdej godzinie. 3. Przez dzienniczek ucznia rozumie się notesik, dzienniczek lub zeszyt z imieniem i nazwiskiem Jak napisać usprawiedliwienie za nieobecność dziecka i zwolnienie z zajęć? Przepisy. Dzieci w Polsce objęte są obowiązkiem szkolnym od 7 do 18 roku życia. To rodzice odpowiadają więc za to, czy dziecko uczęszcza na zajęcia. Gdy tak się nie dzieje, rodzice muszą usprawiedliwić tę nieobecność. odpowiedzialność w drodze do domu, jak i w godzinach, kiedy powinno być w szkole zgodnie z rozkładem zajęć. (data) (czytelny podpis rodzica) 1) dni zajęć w przedszkolu, oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej, innej formie wychowania przedszkolnego, szkole podstawowej, szkole ponadpodstawowej lub placówce; 2) zajęć w przypadku spełniania obowiązku nauki w sposób określony w art. 36 ust. 9 pkt 2 i w przepisach wydanych na podstawie art. 36 ust. 16. Świetlicowe zajęcia muzyczno - wokalne w Szkole Podstawowej Nr 7 w Skarżysku - Kamiennej; Dzień Piżamy; XI Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia; VIII a i VIII b w Auschwitz - Birkenau; Rodzice i Nauczyciele dla Tamary Czubak; Klasa IV a i V a w Teatrze Capitol; Dzień Edukacji Narodowej 2022; Wycieczka na Dworzec Kolejowy Jak masz to wydasz, jak nie masz to kombinujesz. Ceny w sezonie rosna bezlitosnie - dlatego część rodziców latała na wakacje poza sezonem. T5e90O. Rozporządzenie umożliwiające prowadzenie zajęć online i realizowanie podstawy programowej zostało opublikowane na stronie MEN-u 20 marca. Nauczyciele i dyrektorzy szkół na przestawienie się na e-learning mieli kilka dni. W całej Polsce zdalne nauczanie ruszyło tydzień temu. Już wiemy, z relacji pedagogów, że nie wszystkie dzieci uczestniczą w lekcjach online. "Pojawiła się duża grupa uczniów wykluczonych z edukacji""Czy jeśli kilkoro uczniów w klasie nie ma dostępu do sieci, to można prowadzić transmisję online? Co wtedy z zasadą zachowania równości?" – pyta na Facebooku nauczycielka, która od tygodnia stara się ułożyć swoją pracę z uczniami w systemie zdalnym. Minister edukacji Dariusz Piontkowski powtarza, że „ponad 92 proc. szkół jest gotowych do nauki zdalnej”. To by oznaczało, że w znakomitej większości dzieci i młodzież w Polsce dysponują nieograniczonym dostępem do internetu i Nauczycielstwa Polskiego powołuje się na badania wykonane w lipcu 2019 r. na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji. Z badania wynika, że 16 proc. Polaków nie ma dostępu do internetu. Te dane pokrywają się z tym, co w swoim raporcie podał GUS. Dowiadujemy się z niego, że 84,2 proc. Polaków ma w domu dostęp do sieci. Natomiast odsetek osób regularnie korzystających z internetu wyniósł 74,8 proc. "Pojawiła się duża grupa uczniów wykluczonych z edukacji z powodu braku internetu lub sprzętu. Plan minimum, jakiego oczekujemy w trybie pilnym od rządu, powinien polegać na uruchomieniu bezpłatnego internetu dla wszystkich uczniów i uczennic oraz nauczycieli pracujących zdalnie" - apelował prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz w liście do premiera. Magdalena Kaszulanis, rzecznicza prasowa ZNP pyta, jak w sytuacji, kiedy nie wszystkie dzieci mogą uczyć się online, nauczyciele mają zorganizować i prowadzić zdalne kształcenie?Przecież to jest nierówny dostęp do edukacji. Nie wszyscy uczniowie i nauczyciele mają też sprzęt potrzebny do zdalnej nauki. Często w rodzinie jeden komputer przypada na pięć osób. Wyposażenie uczniów i nauczycieli w odpowiedni sprzęt to kolejny punkt, o który powinien zadbać rząd, oprócz zapewnienia każdemu uczniowi i nauczycielowi dostępu do bezpłatnego szybkiego internetu- mówi nam rzeczniczka prasowa Związku. Szkoła Podstawowa numer 1 imienia Gustawa Morcinka w Warszawie. Lekcje przeniosły się z budynków szkolnych do domów uczniów Fot. Jedrzej Nowicki / Agencja każde dziecko ma swój komputerZnajoma, mama trojga dzieci w wieku: trzy, sześć, osiem lat opowiadała mi kilka dni temu, że zapewnienie dzieciom nauki zdalnej okazało się dla niej problemem. - Nie mamy w domu czterech komputerów. Chcieliśmy pożyczyć sprzęt dla córek od rodziny, ale nie ma takiej opcji, każdy potrzebuje teraz pracować online. Radzimy sobie jak umiemy, dzieciom dajemy do nauki nasze telefony - opowiada. Nauczycielka języka polskiego ze szkoły podstawowej w Warszawie opowiedziała mi, że w klasie piątej, w której uczy jest jedna uczennica, która nie ma w domu możliwości nauki online. Nie bierze udziału w lekcjach zdalnych. Dziewczynka mieszka tylko z Nie zapominam o tej dziewczynce. Kontaktuję się z nią przez telefon jej mamy, mówię o tym, co robiliśmy na lekcji, pytam, jak się czuje, proszę, aby postarała się odrobić prace domowe. Nie chcę, aby czuła się wykluczona. Utrzymuję z nią regularny kontakt telefoniczny - opowiada nam nauczycielka."Kłopot mają klasy siódme, żeby wstać na zajęcia o zamkniętej grupie w serwisie społecznościowym pedagodzy dzielą się swoimi doświadczeniami i pomysłami, jak organizować prace z uczniami online. Poprosiłam ich, aby napisali mi, czy mają problem z tym, że nie wszyscy uczniowie są w stanie zalogować się i pracować z cała klasą i nauczycielem w trybie online. Kilkunastu z nauczycieli odpowiedziało na moją prośbę. Jak to wygląda na ich podwórku? Jedna z nauczycielek zwróciła uwagę na wykluczenie:"U nas nie wszystkie dzieci mają dostęp do internetu, więc nie możemy prowadzić lekcji online w czasie rzeczywistym (wykluczenie)."Inny nauczyciel skarżył się, że czasami to nie brak sieci w domu jest powodem wykluczenia niektórych uczniów:"Zacząć należy od tego, że nie ma obowiązku posiadania jakiegokolwiek konta w necie. W szkołach są uczniowie i rodzice, którzy uparcie odmawiają założenia konta w e-dzienniku. Szkoła nie posiada jakichkolwiek narzędzi by takiego rodzica "przymusić". Dla tego typu ludzi obecna sytuacja jest bardzo wygodna. Wystarczy powiedzieć - nie mam sieci i spokój, nic nie trzeba robić. Najlepsze jest to, że ma prawo tak powiedzieć. Jeszcze będzie broniony, bo wykluczony". Według relacji nauczycieli, zdarza się, że rodzice odmawiają nauki online ze względów ideologicznych. Uważają, że praca przed ekranem, w przypadku dzieci, na dłuższą metę jest szkodliwa:"Uczę 102 uczniów. Pięciu rodziców odmówiło (limit na internet, brak komputera w domu i ideologicznie). Reszta jest. Kłopot mają klasy siódme, żeby wstać na zajęcia o Ale komunikują to i wymieniam klasy, każda ma tylko raz tak rano, w inne dni o przyzwoitej i później."Powodem nieobecności uczniów na lekcji online, według relacji jednego z nauczycieli, jest też brak umiejętności rodziców i uczniów w obsłudze nowoczesnych narzędzi:O jednoczesnej pracy online na videoczacie lub platformie nie ma co marzyć. Najpierw by trzeba wszystkich uczniów i rodziców przeszkolić z pracy z tego typu narzędziami, bo inaczej część będzie wykluczona. Pomijam oczywiście braki sprzętowo-techniczne oraz nieprzygotowanie różnych platform do obecnego obciążeniaJedna z nauczycielek zwróciła uwagę na to, że rodzice nie pozostają obojętni, starają się działać i pomóc tym uczniom, którzy nie mają w domu sprzętu czy sieci. Napisała: "To ja napiszę coś pozytywnego. Jest szkoła, w której jeden rodzic wystarał się o darmowy net na czas pandemii dla dzieci. Znalazł fundacje, która wypożyczyła kompy dla dzieci, aby wszyscy uczniowie szkoły mogli realizować naukę online. Szacun dla tego rodzica.""Brak kontaktu z kolegami z klasy wzmacnia lęk"Pedagog, dr Marta Majorczyk, nauczycielka akademicka współpracująca z Niepubliczną Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną przy Uniwersytecie SWPS w Poznaniu przypomina, że dla uczniów, którzy z nie mogą uczestniczyć w zajęciach online, to podwójnie trudna Brak możliwości kontaktu z rówieśnikami, uczestniczenia w klasowym życiu w sieci, świadomość pojawiających się zaległości w nauce wywołuje stres i niepokój. Dzieci, tak jak dorośli, są zaniepokojone tym co się dzieje w kraju. Martwią się o zdrowie własne, rodziców, dziadków, znajomych. Brak kontaktu z kolegami z klasy może wzmocnić lęk – mówi nam dr namawia też nas, aby w tej specyficznej i trudnej sytuacji nie zapominać o uczniach, którzy nie mają warunków do tego, aby uczyć się zdalnie. Wymienia kilka ciekawych inicjatyw: - Może warto wypożyczyć komputery szkolne, które stoją w salach komputerowych? Na przykład w Szczecinie ruszyła akcja Technoparku Pomerania pod hasłem "Wypożycz lub przekaż komputer uczniowi", a w Lublinie #Widzialna ręka. Komputer dla ucznia. Pomocy w nauce uczniom mogą udzielać studenci. Tak właśnie się dzieje w Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w podaje też alternatywne sposoby kontaktowania się z uczniami, którzy nie maja połączenia z internetem:- Wiem, że nauczycieli kontaktują się z uczniami za pośrednictwem telefonu, udzielają im pomocy, prowadzą Fabjański, dyrektor Uniwersyteckiego I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie na łamach portalu „Głos Nauczycielski” mówił, że żadna platforma edukacyjna nie zastąpi lekcji, ale - według dyrektora - to jest do zrobienia. "Trzeba pamiętać, że nie tylko uczniowie mogą mieć ograniczony dostęp do komputerów i szybkiego internetu. To dotyczy także nauczycieli. Mam w swoim gronie pedagogicznym małżeństwo z dziećmi, które ma jeden wspólny komputer. W czasach stabilnych nie stanowiło to problemu, obecnie na pewno utrudni pracę. Trzeba się pogodzić z tym, że jakość edukacji w tym okresie może być nieco gorsza, tak jak w innych dziedzinach życia, np. w gospodarce".Problemem uczniów, którzy nie mają dostępu do sieci czy komputerów jest też zaniepokojony Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Bodnar uważa, że pozbawienie części uczniów dostępu do edukacji może przyczynić się do powstania zaległości w nauce i pogłębić różnice społeczne. Rzecznik zwraca uwagę na dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych, np. tych z autyzmem, które mogą mieć trudności z nauką zdalną. 'Brak możliwości kontaktu z rówieśnikami, uczestniczenia w klasowym życiu w sieci, świadomość pojawiających się zaległości w nauce, wywołuje stres i niepokój. Dzieci, tak jak dorośli, są zaniepokojone tym co się dzieje w kraju' jbMinister Edukacji Narodowej, Dariusz Piontkowski przyznał, że rząd będzie starał się znaleźć dodatkowe środki na zakup sprzętu komputerowego dla najbardziej potrzebujących. - Będziemy chcieli pomóc tam, gdzie są najniższe dochody lub rodzina jest wielodzietna - mówił Piontokowski. Zaapelował też do samorządów, aby w miarę możliwości kupowały potrzebny sprzęt."Od tygodnia nie jest w stanie podnieść się z łóżka"Na Facebooku jest profil, prowadzony przez uczennicę, nazywa się "Posłuchajcie uczniów". Jeden z postów dotyczy edukacji zdalnej i tego, dlaczego nie wszyscy uczniowie logują się na lekcje online. Autorka wpisu zwraca uwagę, że brak internetu czy komputera, to nie jedyne przyczyny nieobecności dzieci na lekcjach online. Zdarza się i tak, że uczeń nie chce się logować, bo "ma podbite oko, nie włączy mikrofonu, bo w domu awantura. Powie, że nie działa". Według autorki postu przemoc domowa, awantury w domu to kolejne przyczyny, dlaczego uczniowie są nieobecni na lekcji online. Autorka wpisu zwraca też uwagę na to, że wielu uczniów cierpi na depresję, która nie pozwala im aktywnie uczestniczyć w klasowym życiu online. W swoim nośnym wpisie pisze:"Od tygodnia nie jest w stanie podnieść się z łóżka. Boi się o najbliższych. Ma komputer, ma internet, ma kochającą rodzinę. Chce się uczyć, brać udział w lekcjach online, wysyłać zadania i normalnie funkcjonować. Ale nie jest w stanie". Nauczyciele również zwracają uwagę na to, że pomimo tego, że uczniowie mają sieć, mają sprzęt, to nie włączają kamer, ukrywają się. Jedna z nauczycielek napisała mi:Często nie włączają kamer, to mnie bardzo niepokoi. Teraz widzę domy uczniów, czasem rodzice są obok (klasy młodsze), mówimy sobie dzień dobry. To miłe. Ale jednak mam wrażenie, że kilku uczniów chce się ukryćPowinno cię również zainteresować:Nauczycielka o pracy zdalnej: 1/3 uczniów nie ma połączenia z internetem, bo są pod opieką dziadków zapytał(a) o 10:56 znacie jakieś wymówki na nieobecność w szkole? oceny wystawione ,wiec nie chcialo mi sie dzis isc do szkoly. i tu pytanie: znacie jakieś wymówki na nieobecność w szkole? ale jakieś ,nie ,że chora jestem ,bo BĘDĘ dziś szła też na 16 na bal absolwentów do skzoły :/ a nauczyciele beda gadać ze na dyskoteke przyszłam ,a do szkoły nie;/ To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Ania64 odpowiedział(a) o 16:58: - źle sie czulas - musialas jechac do lekarza - zaspalas a tak w ogole musialas sie przyszykowac na bal - nie chcialo mi sie (oni nic ci nie moga zrobic) - jechalas do chorej babci - jechalas na pogrzeb bardzo dalekiej rodziny Odpowiedzi HUMMER odpowiedział(a) o 10:57 ból głowy zaspanie, bo nikogo nie było w domu i nikt nie mógł Cie obudzić Alla96 odpowiedział(a) o 10:59 powiedz ze musiałas pomagac w domu mamie bo jutro przyjezdza jakas rodzina z zagranicy :/ wiem ze głupie ale jest jeszcze duzo innych... Olkaa2 odpowiedział(a) o 11:21 powiedz, że sprawy rodzinne i nie możęsz o tym gadac ;) blocked odpowiedział(a) o 12:00 Tez mam podobny problem .. ale ja po prostu nic nie powiem .. ani nie przyniose usprawiedliwienia ... x] Ja robię tak: kładę się pod koc razem z głową, tak przez pół godziny, aż moja mama się obudzi. Noi mówię, że mam gorączkę. To zawsze wychodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Polecam..... Uważasz, że ktoś się myli? lub Poprosiliśmy nauczycieli o prawdziwe wymówki studentów na opuszczenie zajęć. Oto ich historie… 1. „Drogi Profesorze, muszę opuścić dzisiejsze zajęcia, ponieważ mój pies może być w ciąży.” via GIPHY 2. „Miałem studenta, który prosił o zwolnienie z zajęć i z pisania pracy, ponieważ poprzedniej nocy miał jazdę pod wpływem alkoholu. To był semestr, w którym 3 z moich studentów miało DUI, a każdy z nich prosił o zwolnienie z zajęć i zadań. Nadal nazywam go 'Semestrem DUI'.” via GIPHY 3. „Wczoraj była szkoła?” via GIPHY 4. „Problemy z zębami/ustami (wraz ze zdjęciami w mailu).” via GIPHY 5. „Noga została podcięta (zdjęcia w mailu).” via GIPHY 6. „Studentka z dyplomem powiedziała mi, że nie mogła przyjść na zajęcia dzień po tym, jak **** został wybrany po raz drugi, bo 'Ameryka została zrujnowana'. Była w 100% poważna.” via GIPHY 7. „Mam przesłuchanie w ostatniej chwili.” via GIPHY 8. „To były moje urodziny.” via GIPHY 9. „Pewien student powiedział mi: 'Wszystkie moje ubrania zostały skradzione w pralni wczoraj wieczorem i nie mam się w co ubrać'. (Czy student nie miał na sobie ubrań podczas robienia prania)?” via GIPHY 10. „Przepraszam, że nie było mnie dzisiaj na zajęciach. Wiem, że to będzie nieobecność nieusprawiedliwiona, ale upuściłem telefon komórkowy w toalecie.” via GIPHY 11. „Musiałam uczyć się do egzaminu w innej klasie” via GIPHY 12. „Straciłem rachubę czasu, kiedy byłem na dole w gabinecie dyrektora i mówiłem mu, jak wspaniałym jesteś nauczycielem” via GIPHY 13. „Muszę wykorzystać moje mile lotnicze do końca tego miesiąca!” via GIPHY 14. „Miałem kiedyś kilku studentów, którzy powiedzieli mi, że opuścili tydzień zajęć, ponieważ musieli pojechać na pogrzeb babci w Portland (całkiem daleko). Kiedy zapytałam ich, w jakim stanie jest Portland, po prostu stali i chichotali.” via GIPHY 15. „Nie brak zajęć, ale pojawienie się w połowie zajęć: 'Przepraszam za spóźnienie – musiałem przynieść mojej dziewczynie kawę.'Moja odpowiedź brzmiała: 'Cóż, wszyscy mamy swoje priorytety.'” via GIPHY Mamy nadzieję, że ta lista przyniosła Ci kilka uśmiechów. Życie jest dziwne, a czasami również nauczanie. A śmiech, podobnie jak nasi uczniowie, sprawia, że wspomnienia z nauczania są słodsze! Szkolne nieobecności – wystarczy kilka dni i już junior ma na głowie nadrabianie materiału – zaległe sprawdziany, prace domowe i wszystko to, nad czym jego klasa pracowała, gdy go nie było. Jeśli nieobecność trwa 2-3 dni, to jakoś daje się ogarnąć, ale co, jeśli czwarto- czy szóstoklasistę dopadnie dwutygodniowa grypa, albo złamana na nartach noga unieruchomi w domu na miesiąc? Co można zrobić i jak sobie poradzić z nadrabianiem szkolnych zaległości? Sprawdziłam to na własnym synu, którego angina zatrzymała w domu na trzy tygodnie. Pobyt w domu – co mogą zrobić rodzice Przede wszystkim zarówno rodzice, jak i nauczyciele powinni pamiętać, że choroba to czas, kiedy człowiek jest słaby i źle się czuje. Nie można wymagać od dziecka, żeby z bólem gardła, brzucha, głowy, czy choćby ogólnym grypowym “rozbiciem” skupiło się nad lekcjami. Pozostanie w domu na czas choroby służy wyzdrowieniu, zadbaniu o siebie. Są takie sytuacje, kiedy junior ugrzęźnie w domu na dłużej, ale jego samopoczucie pozwala na zajęcie się nauką. Tak było w przypadku mojego syna – antybiotykoterapia wymagała dwutygodniowego pobytu w domu, ale już po czterech dniach Tymon czuł się całkiem nieźle. Podobnie bywa w przypadku urazów – np. złamana na nartach noga unieruchamia w domu na dłużej, ale po kilku dniach głowa już pracuje sprawnie i ogólne samopoczucie bywa całkiem dobre. W takiej sytuacji można w domu stopniowo nadrabiać szkolne zaległości. Napisałam więc do każdego z nauczycieli wiadomość i poprosiłam o informacje i wskazówki, do domowej nauki. Odpowiedzieli wszyscy. Dostałam informacje o tym, jakie zagadnienia będą poruszane na lekcjach, niektórzy nauczyciele wskazali zadania czy ćwiczenia, które pomogą w opanowaniu tematów oraz określili prace domowe, które Tymon powinien zrobić. Jeśli junior poczuje się wyraźnie lepiej, a jeszcze pozostaje w domu na czas rekonwalescencji, możemy pomyśleć o zajęciu się szkolnymi zaległościami. Tylko nie przeforsujmy osłabionego chorobą juniora w imię dogonienia programu szkolnego! Nadrabianie zaległości trzeba rozsądnie rozłożyć w czasie – część być może uda się zrobić w domu w czasie rekonwalescencji, ale liczmy się z tym, że część zaległych zadań pozostanie do zrealizowania już po powrocie do szkoły. Po powrocie do szkoły – co mogą zrobić nauczyciele Kiedy junior opuszcza zajęcia w szkole i ma do nadrobienia szkolny materiał, po powrocie może być przytłoczony i zagubiony. Przypomnijmy sobie, jak się czujemy, kiedy po chorobie lub urlopie wracamy do pracy, a tam czekają dziesiątki, setki zaległych maili, sterta dokumentów i szef wołający, że te trzy zaległe raporty to na już. Będzie znacznie łatwiej nadrobić zaległości, jeśli nauczyciel: ustali z uczniem, co udało mu się zrobić w domu, czy wszystko jest dla niego zrozumiałe, z czym ma trudności i jakiej pomocy może potrzebować; określi, co jest rzeczywiście niezbędne do zrobienia, a co dziecko może pominąć bez szkody dla swojej wiedzy czy umiejętności (czy na pewno trzeba przepisać wszystkie notatki? czy konieczne jest zrobienie piętnastu zadań z matematyki, czy też może wystarczy siedem?); ustali z uczniem, w jakim czasie zaległe zadania zostaną wykonane, uwzględniając możliwości ucznia, jego samopoczucie oraz fakt, że zaległości ma też z innych przedmiotów (nic się przecież nie stanie złego, jeśli zaległą klasówkę z matematyki napisze po tygodniu, a test z przyrody po dwóch); będzie gotów wyjaśnić niektóre zagadnienia i pomóc w wykonaniu zadań sprawiających trudności. Wielu nauczycieli wymaga, by uczeń po nieobecności uzupełnił wszystkie notatki w zeszycie – czyli przepisał do swoich zeszytów to, co w szkole notowali koledzy. Tak robiło się za czasów mojego dzieciństwa i wtedy miało to uzasadnienie, ponieważ nie było tak łatwego i powszechnego dostępu do źródeł informacji, jak dziś. Mieliśmy tylko podręcznik, w którym była część informacji, notatki w zeszycie często zawierały to, czego podręcznik nie mówił, zasoby bibliotek nie były zbyt obfite, a internetu nie było wcale. W takiej sytuacji przepisanie notatek z lekcji miało swoje uzasadnienie. Ale teraz? Wiedza jest dostępna w różnych formach na wyciągnięcie ręki. Odpowiedzmy więc sobie szczerze, czy przepisanie kilku, a czasami kilkudziesięciu stron notatek, będzie rzeczywiście efektywnym uzupełnieniem zaległości? Oczywiście robienie notatek jest też formą nauki, ale w przypadku, kiedy junior jest przytłoczony mnóstwem zaległości do nadrobienia, trzeba racjonalnie zdecydować, co może zrobić “na skróty” (np. ksero notatek), a nad czym rzeczywiście powinien się pochylić. Nie wymagajmy od dziecka niemożliwego. Nauka w domu – źródła i pomoce Domowa edukacja chorobowa to świetna okazja, żeby spenetrować i odkryć pozapodręcznikowe źródła wiedzy. Mogą okazać się fascynujące i zachęcić juniora do podjęcia w domu trudu nadrabiania szkolnych zaległości. Tymon ucząc się w domu skorzystał z kilku źródeł, które polecamy: Khan Academy – matematyka – krótkie filmy wyjaśniają poszczególne zagadnienia, które potem można przećwiczyć w zadaniach online. Konto ucznia w Khan Academy może być udostępnione nauczycielowi, by ten mógł sprawdzić postępy. Zasoby Khan Academy to nie tylko matematyka, ale też inne dziedziny wiedzy: biologia, fizyka, chemia, sztuka czy programowanie. Niektóre filmy dostępne są tylko po angielsku, ale bardzo wiele z nich zostało już przetłumaczonych na polski. YouTube – historia, języki i mnóstwo innych. Przejrzeliśmy kilka kanałów w poszukiwaniu ciekawie podanej historii Mieszka I i uznaliśmy, że najlepsza jest Historia na szybko, z prostą grafiką i animacją, odrobiną humoru i przede wszystkim dość jasnym przedstawieniem zagadnień historycznych. Na YouTube można też wyszukać wideo-lekcje języków obcych, a gdybyśmy potrzebowali wiedzy na jakikolwiek inny temat, z pewnością także by się znalazła. Więcej ciekawych kanałów edukacyjnych YouTube’a opisałam w artykule YouTube edukacyjny – pomaga przed klasówką, rozwija zainteresowania QuizMe – wykorzystaliśmy do przećwiczenia zasad pisowni wielką literą, ale zasoby QuizMe są bogate i dotyczą wielu dziedzin wiedzy – geografii, astronomii, chemii, fizyki, języków (polskiego i obcych), a przy okazji mają atrakcyjną formę. To serwis pełen quizów, testów i łamigłówek. Książki – “Mieszko, ty Wikingu” jest świetnym wprowadzeniem w historię początków państwa polskiego. Atlas geograficzny wypożyczony z biblioteki pomógł Tymonowi poznać rożne rodzaje map. Google Maps – świetnie uzupełniły wiedzę o mapach, a z porównania ich z papierowym atlasem geograficznym wyniknęły bardzo ciekawe wnioski. Skype – podczas jednej z lekcji, kiedy klasa Tymona ustalała podział zadań w aktualnie realizowanym projekcie, jeden z kolegów zaproponował, żeby połączyć się z Tymonem przez Skype. W ten sposób Tymon mógł uczestniczyć w ustaleniach, dopytać o szczegóły i wziąć na siebie takie zadania w projekcie, które był w stanie wykonać z domu. (Bruno! To był świetny pomysł! Dziękujemy!) Nie mylić pomagania z wymaganiem Pamiętajmy, że po powrocie do szkoły dziecko musi zmierzyć się ze sporym wyzwaniem: nauki bieżącej z równoczesnym uzupełnianiem zaległości a to wszystko zwykle jeszcze nie w pełni sił. Rolą dorosłych – rodziców i nauczycieli – w takiej sytuacji jest przede wszystkim wspierać dziecko i mu pomagać. Nie wystarczy sporządzenie listy wymagań i zadań. Najlepiej wspólnie (nauczyciele, rodzice i dziecko) ustalić plan pochorobowych działań tak, żeby stopniowo uzupełnić, co konieczne ale nie przeciążyć juniora. Dziecko widząc, że ma wsparcie w dorosłych, chętniej podejmie wysiłek niż pozostawione samo wobec wymagań szkolnych. autorka: Elżbieta Manthey – założycielka Juniorowa, blogerka, dziennikarka, mama Marysi i Tymona. Pasjonatka dobrej edukacji – tropi nowinki i nowoczesne pomysły edukacyjne, angażuje się w różnorodne działania na rzecz lepszej edukacji. Propaguje wychowanie i edukację oparte na szacunku dla dzieci. Miłośniczka książek, również tych dla dzieci i młodzieży. Najlepiej odpoczywa odwiedzając ciekawe miejsca z rodziną i doświadczając świata wspólnie z mężem i dziećmi. c foto: Zaprojektowane przez Freepik Wnioski z naszej dyskusji w komentarzach: Przyczyny słabej frekwencji uczniów w szkole Strach. Uczniowie boją się krytyki, boją się surowego oceniania, złych stopni i szufladkowania. Świat kusi. Zamiast iść do szkoły można umówić się z przyjaciółmi i miło spędzić czas, ciekawie i z akceptacją rówieśników. Nuda. Nauczyciele realizują PROGRAM, nie mają czasu na to, aby było ciekawie. Zaległości. Nie ma w szkole czasu, aby zadbać o ucznia, który nie nadąża. A zaległości rosną i rośnie liczba uczniów, którzy siedzą na lekcji jak na tureckim kazaniu. Wątpliwy sukces. Uczniowie sądzą, że nauka nie gwarantuje im dobrej przyszłości. Niechęć do nauki Uczniowie wolą bawić się niż uczyć. Wolą imprezować niż siedzieć nad książkami. Brak sensu Uczniowie nie widzą sensu uczęszczania do szkoły, gdyż jest w niej za dużo torii a za mało praktyki. Nie widzą, czy nauka im się do czegoś przyda. Niechęć do nauczycieli. Uczniowie nie lubią swoich pedagogów, źle się z nimi czują Niesprawiedliwość Uczniowie nie znoszą niesprawiedliwości i braku (satysfakcjonującej) możliwości rehabilitacji i poprawy. Nieprzewidywalność. Uczniowie boją się niejasnych sytuacji – Nie pójdę, bo nie wiem czy będzie pytanie, a jeśli tak to z czego. Nieobecność zamiast spóźnienia. Uczeń woli nie pójść, niż się spóźnić, bo spóźnionych spotykają wymówki i krytyka, poza tym nieobecność można usprawiedliwić a spóźnienia nie. Wymówki i krytyka. Uczniowie boją się przyznać, że nie wiedzą, nie umieją, czegoś nie mają, bo spotykają ich przykre konsekwencje. Porażka. Dla bardzo wielu uczniów szkoła to droga od porażki do porażki. Po co mam chodzić do szkoły, skoro ciągle trafiam na porażki. Uczniowie cierpią z powodu braku sukcesu w szkole. Teraz możemy zająć się radami….

wymówki na nieobecność w szkole